"Smile now, T'Surith, and try to look like you mean it."
Oh, SCREW IT. It goes to my main gallery, so that it could be close at hand. I just wanna stare at her and have dirty thoughts Thank you, devious kids, for all the kind words, and thank you, oh great shaman ~Tencia for sharing the secret of head shrinking with me
Inspired by a pose found in Cosmo - this silly magazine can be helpful sometimes
Pani jest agentką organizacji zajmującej się psuciem porządku w światach, tak w wielkim skrócie Od czasu do czasu pojawia się w historiach, które z różnym skutkiem próbuję pisać, i na rysunkach, z którymi mam ciut łatwiej. I strasznie się cieszę, kiedy jest doceniana
Nie, po prostu jak zaczynam się rozpisywać, treść czasem staje się niezrozumiała, więc trochę się bałam Pani zwykła była stać po stronie Ładu/dobra/światła/prawości, aż pewnego razu drużyna naprawiaczy światów pod przywództwem jej małżonka poniosła druzgocącą klęskę w jednej ze swych misji, a sam małżonek zginął z ręki agenta ENDu, czyli wspomnianej ogranizacji Chaosu. W efekcie T'Surith przeżyła załamanie, obcięła warkocz, po czym postanowiła przeniknąć w szeregi wroga i prowadzić dywersję od wewnątrz. I owszem, przeniknęła, tylko że z czasem mieszanie w porządku światów zaczęło jej do niej przemawiać bardziej niż jego naprawianie i teraz, hmm... Jednocześnie lubi swoją nową pracę i gardzi sobą z tego powodu. Aha, i w międzyczasie zaciągnęła life debt u innego z agentów, takiego śliskiego typa, który lubi ubierać ją w czerwień, co wcale jej nie pomaga. Znaczy, life debt, a nie czerwień... Chociaż można by się nad tym zastanawiać Jest mniamuśną, cudowną kobietą i lubię ją rysować, czego niestety zbyt dawno nie robiłam.
Jakby coś było niejasne, to zawsze można spytać, więc się nie przejmuj ^^ To naprawdę bardzo ładny pomysł z tym ENDem. A jakie są en general realia świata? (i jaki jest problem z czerwienią, bo chyba tego akurat nie zrozumiałam? xD) To narysuj! Ten akurat problem jest prosty w rozwiązaniu!
Realia są takie, że światów jest od cholery, a każdy inny. I w każdym można coś namieszać/naprawić, więc plącze się tam sporo istot wyspecjalizowanych w mieszaniu/naprawianiu A jedyny problem z czerwienią jest taki, że za nią nie przepadam, w przeciwieństwie do wspomnianego śliskiego typa, który wszystkie swoje obiekty zainteresowania w nią ubiera. Chyba że jest im wyjątkowo nie do twarzy Hm. OK, narysuję. Z dedykacją :3
Pani jest agentką organizacji zajmującej się psuciem porządku w światach, tak w wielkim skrócie
O, to strasznie fajna koncepcja. Powiesz coś więcej? Czy jest zbyt prywatne/niewyjaśnione?
Pani jest doceniana, bo na to zasłużyła, proste
Jest mniamuśną, cudowną kobietą i lubię ją rysować, czego niestety zbyt dawno nie robiłam.
To naprawdę bardzo ładny pomysł z tym ENDem. A jakie są en general realia świata? (i jaki jest problem z czerwienią, bo chyba tego akurat nie zrozumiałam? xD)
To narysuj! Ten akurat problem jest prosty w rozwiązaniu!
A jedyny problem z czerwienią jest taki, że za nią nie przepadam, w przeciwieństwie do wspomnianego śliskiego typa, który wszystkie swoje obiekty zainteresowania w nią ubiera. Chyba że jest im wyjątkowo nie do twarzy
Hm. OK, narysuję. Z dedykacją :3
Cóż, przynajmniej widać, kim się interesuje.
Jej! ^^ Będę czekać z niecierpliwością!
& way hot!